Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pojęcia
#1
Witam. Dziś, jakoś przed chwilą (+120 min pisania tekstu) miałem rozważania o charakterze "naukowym" że tak to ujmę. No bo często używa się tutaj różnych pojęć w sposób nieścisły, nie do końca jasny.
Najpierw słówko o istocie tulpy i przy okazji drobne rozjaśnienie skąd się wziął ciągnący się spór o "podejście" czy raczej poglądy: Co sprawia, że nie zajmujemy się tutaj "kukłami", że jest powód by prowadzoną tu "zabawę" (nie czarujmy się, niewiele tzw. "tulp" jest tu z jakiegoś konkretnego celu) traktować poważnie? Wielu powie, że autonomia i niezależność, a co sprawia, że taka niezależność jest możliwa? Wolna wola czyli możliwość wyboru. A że jedni przypisują tzw. wolną wolę duszy, inni mózgowi to już nie jest sprawa do rozwlekania tutaj (z resztą osobowości to też inna sprawa), jest pewna intuicja podpowiadająca nam co jest prawdą a co nie, i przy tym różna u różnych osób i na tym każda dyskusja na ten temat się zwykle kończy.
Tak słowem wstępu, rozważanie faktycznie wzięło się z tego, że bywa, iż postać tzw. "tulpy" jest na początku kukłą w której ta "samodzielność" się dopiero później w jakiś nieznany sposób pojawia (jak mi się zdaje w takim jednym, nieuchwytnym momencie po którym następuje tylko polepszenie komunikacji, poszerzenie wiedzy, nabycie umiejętności, utworzenie więzi).
Następnie pojęcia, których podział ze względu na pewną nieścisłość jest mętny i trudny do określenia czyli tzw. "wymyślony przyjaciel" oraz "NPC".
Mentalne "kukły", które w zamyśle nie mają uzyskać "wolnej woli" przez twórców "tulpowej ideologii" zostały nazwane w zależności od tego czy mają pełnić jakieś role (wzgl. jakieś role poza myśloświatem, bo "służbę" też się zwykło nazywać "NPC") czy nie "serwitorami" (pojęcie pochodzące od ezoterycznych "serwitorów" różniące się jedynie wiarą w brak nadprzyrodzonej natury) albo tzw. "NPC" (skojarzenie z "NPC" w grach).
Mianem "NPC" określa się tu wszystko, co w umownej "hierarhii" panującej na forum jest pomiędzy myśloświatową rzeczą (lub symbolem jak kto woli) i "pełnoprawną" osobą: od robotów, roślin (opcjonalnie) i "bezrozumnych" zwierząt aż po "nie-pełnoprawne" osoby. Zdaje mi się, że niemożliwe jest wolne od interpretacji stwierdzenie, czy tzw. "rozumny NPC" (choć ja osobiście preferuję wyrażenie "mieszkaniec myśloświata") posiada "wolną wolę" podobnie jak "tulpa" ponieważ w wypadku testu sprawdzającego taką możliwość można by zarzucić każdemu pozytywnemu wynikowi zasugerowanie się przez autora pytaniem. Póki co jedynymi pewnymi (nie-domniemanymi) różnicami jakie tutaj dostrzegam jest brak świadomości świata fizycznego oraz brak bliskiej relacji z tzw. "hostem", można też stwierdzić różnice w możliwościach zarówno wprowadzania zmian w myśloświecie jak i w umyśle tzw. "hosta" choć pierwsza z tych różnic jest dość niepewna (ze względu na brak możliwości potwierdzenia "wolnej woli" <choć może kogoś "NPC" zaskakują tak jak tulpy wykazując zdolność podejmowania samodzielnego wyboru, ale tu znowu kwestia interpretacji...>), natomiast druga może poza brakiem możliwości wynikać z braku bliskich stosunków, braku wiedzy, że takie coś jest możliwe (wzgl. wiedzy jak jest możliwe) oraz braku chęci.
Tzw. "wymyślony przyjaciel" jest jak wiadomo określeniem potocznym, którym określa się wszystkie myślowe istoty z którymi kontaktują się dzieci, jest ono więc bardzo szerokie. Nie wiem nic o badaniach nad dziecięcymi "wymyślonymi przyjaciółmi", które określają takie rzeczy jak niezależność od woli i uwagi dziecka, poza tym ta kategoria może być bardzo zróżnicowana skoro można tam wwalić każde spontanicznie pojawiające się u dziecka "stworzonko" o ile nie jest postrzegane ono jako objaw schizofrenii, DID, opętanie (jeśli traktowane jest jako odrębna jednostka chorobowa) lub inne szkodliwe/"poważne" zjawisko. Wskazując na różnicę pomiędzy "wymyślonym przyjacielem" a "tulpą" można wskazać na różnice podejścia ("poważne-niepoważne"), choć ta różnica znów jest nieścisła, wymagająca kryteriów "powagi" i "niepowagi". Możnaby stwierdzić tutaj, że ta "powaga" polega na poświęceniu uwagi, głębszym przywiązaniu emocjonalnym jako do "bliskiej" osoby, tyle że nie wiem czy i w jakim przypadku to by podpadało pod pojęcie "powagi" chyba bliższe jest "zaangażowanie" i "bliskość" przez którą "tulpa" nie ma powodu "zniknąć" ani "odejść" kiedy przestaje już być towarzyszem dziecięcych zabaw (jeśli nim w ogóle jest bo niektóre pojawiają się w wieku, gdy dziecięce zabawy mamy już za sobą) bo nie jest też uznawana za coś infantylnego bądź w inny sposób niewłaściwego przez co może pozostać aktywna przy osobie bez stawania się "wrogiem". Poza tym Mon kilkukrotnie wspomniał o praktyce "przejmowania ciała" w tym rozróżnieniu, choć z tym to nie wiadomo czy dzieci tego nie robią z powodu niemożności czy raczej braku tego typu pomysłów (i nie ma pewności czy niektóre dzieci z tzw. "wymyślonymi przyjaciółmi" tego nie robią). Poza zaangażowaniem mogą występować też inne różnice, których obecnie nie jestem w stanie stwierdzić w sposób zobiektywizowany (nie odwołując się do rzeczy, których nie jestem w stanie uargumentować).
Jeśli macie pomysły innych używanych tu pojęć wymagających waszym zdaniem uściślenia/uwzględnienia czegoś (choć rzeczy zapewne jak były trudne do rozróżniania tak będą) ten wątek jest otwarty na propozycje.
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz
#2
Wszystko to są moduły w psychice, skoro już walczysz o jednorodne pojęcia. Tak jak ludzie są modułami w mechanizmie świata. Który moduł świata nazwać człowiekiem, a który zwierzęciem? Który jest bardziej świadomy? Definicja zależy od definiującego, więc jakie tak naprawdę ma to znaczenie...?

A wolnej woli nie ma nawet człowiek.
Odpowiedz
#3
Zgadzam się z Ro. Niby systematyzujesz, ale mocno subiektywne te systematyczności. Cóż, masz prawo.
W razie pytań chętnie pomożemy.
Odpowiedz
#4
No i właściwie wracamy do punktu wyjścia - "Twój umysł, Twoje zasady". Bardzo prawdopodobne, że u każdego te relacje i mechanika działania choćby tych NPC jest po prostu różna.
U każdego będzie to wyglądało nieco inaczej.
Więc moim zdaniem próby ujednolicania i uniwersalizacji takich pojęć na jakimś głębszym poziomie jest pozbawione sensu. My nawet nie wiemy jak na takim poziomie działa choćby tulpa.

Niemniej jeśli chodzi o takie orientacyjne wyjaśnianie, to to faktycznie jest przydatne Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości