Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Deprywacja sensoryczna a kontakt z tulpą
#31
Czytając post opisujący Wasze doświadczenia nasunęło mi się kilka pytań. Pozwolę sobie je tutaj wkleić, chętnie przeczytam rozwinięcie tych kwestii.

Co topieniem się? Czy umiecie pływać i co jeśli ktoś nie potrafi? Czy sól wypiera ciało na tyle, że nie ma ryzyka utopienia się?
I powiązane: co jeśli ktoś by w tej komorze zasnął? Czy mógłby się podtopić?

Czym był ten omam, którego przez chwilę doświadczyła host? (jeśli to nie jest coś osobistego oczywiście)

Co z omamami wzrokowymi? Czy przez bodźce pochodzące od Ciebie one również nie występowały? 

Czy podejmowaliście próbę nakładania czegokolwiek? Czy cały czas wykorzystaliście na eksperymentowanie komunikując się, czy na przykład host próbowała właśnie omamów słuchowych/wzrokowych, ale bez Twojej ingerencji?
Odpowiedz
#32
(10-11-2016, 13:02)Nina napisał(a): Co topieniem się? Czy umiecie pływać i co jeśli ktoś nie potrafi? Czy sól wypiera ciało na tyle, że nie ma ryzyka utopienia się?
I powiązane: co jeśli ktoś by w tej komorze zasnął? Czy mógłby się podtopić?
(18-08-2016, 18:51)Ro Tembrin napisał(a): Założenie jest takie, że unosisz się na powierzchni wody mocno nasyconej solą (sól zwiększa wyporność, a co za tym idzie unosisz się bez przeszkód; ta konkretna jest przyjazna dla skóry)
Eghem.
Never one   [Obrazek: Jgh23SH.png]  Without the other
Odpowiedz
#33
(10-11-2016, 17:07)Byunggie napisał(a):
(10-11-2016, 13:02)Nina napisał(a): Co topieniem się? Czy umiecie pływać i co jeśli ktoś nie potrafi? Czy sól wypiera ciało na tyle, że nie ma ryzyka utopienia się?
I powiązane: co jeśli ktoś by w tej komorze zasnął? Czy mógłby się podtopić?
(18-08-2016, 18:51)Ro Tembrin napisał(a): Założenie jest takie, że unosisz się na powierzchni wody mocno nasyconej solą (sól zwiększa wyporność, a co za tym idzie unosisz się bez przeszkód; ta konkretna jest przyjazna dla skóry)
Eghem.
Zgadzam się, jednak są osoby, na które taka wyporność nie działa. Mogę to chyba przyrównać do sytuacji, w której w jednym zbiorniku wodnym ktoś swobodnie unosi się na wodzie, a ktoś definitywnie tonie. Czy na te osoby, które mają problem z unoszeniem się na wodzie, również to działa?
Odpowiedz
#34
(11-11-2016, 16:53)Nina napisał(a): Zgadzam się, jednak są osoby, na które taka wyporność nie działa. Mogę to chyba przyrównać do sytuacji, w której w jednym zbiorniku wodnym ktoś swobodnie unosi się na wodzie, a ktoś definitywnie tonie. Czy na te osoby, które mają problem z unoszeniem się na wodzie, również to działa?
Nie działają na nich prawa fizyki? Fiufiu.
I am the one thing in life. I can control. I am inimitable. I am an original.


Odpowiedz
#35
(11-11-2016, 17:21)Siriana napisał(a):
(11-11-2016, 16:53)Nina napisał(a): Zgadzam się, jednak są osoby, na które taka wyporność nie działa. Mogę to chyba przyrównać do sytuacji, w której w jednym zbiorniku wodnym ktoś swobodnie unosi się na wodzie, a ktoś definitywnie tonie. Czy na te osoby, które mają problem z unoszeniem się na wodzie, również to działa?
Nie działają na nich prawa fizyki? Fiufiu.
W przypadku zwykłego kąpieliska nie, dlatego zastanawia mnie ta kwestia w przypadku solanki, czy jest to aż tak niezawodne.
Odpowiedz
#36
(11-11-2016, 18:01)Nina napisał(a): W przypadku zwykłego kąpieliska nie, dlatego zastanawia mnie ta kwestia w przypadku solanki, czy jest to aż tak niezawodne.
https://www.youtube.com/watch?v=LqqxnHYY_W0

Nie wiem jak procent soli w morzu martwym ma się do kabiny, bo nie umiem obliczać stężeń roztworów, shame on me.
Halp starsi ode mnie matematycy.
I am the one thing in life. I can control. I am inimitable. I am an original.


Odpowiedz
#37
Ciocia Wikipedia twierdzi, że w Morzu Martwym jest to 260‰, czyli 26%. Stężenie soli w kapsule wynosi około 25% (rzadko 30%), więc są to wielkości niemal identyczne. Nie ma za co.

Tapnięte moim Eldżikiem
Odpowiedz
#38
(11-11-2016, 20:47)BoomBanana napisał(a): Ciocia Wikipedia twierdzi, że w Morzu Martwym jest to 260‰, czyli 26%. Stężenie soli w kapsule wynosi około 25% (rzadko 30%), więc są to wielkości niemal identyczne. Nie ma za co.

Dzięki za rozwiązanie tej kwestii. Wink

Nina napisał(a):Czym był ten omam, którego przez chwilę doświadczyła host? (jeśli to nie jest coś osobistego oczywiście)

Nina, pytania zawsze mile widziane, te niewygodne też, ale o tym cię już zapewniałem. :v
Nie było to nic osobistego, po prostu szczekający pies, taki, jakiego słyszy się idąc ulicą albo zza okna.

Nina napisał(a):Co z omamami wzrokowymi? Czy przez bodźce pochodzące od Ciebie one również nie występowały?

Nie doświadczyliśmy. O bodźcach ode mnie - poniżej, bo to już nakładanie.

Nina napisał(a):Czy podejmowaliście próbę nakładania czegokolwiek?

To była dość ciekawa kwestia, bo ze względu na wszechogarniającą ciemność (bez różnicy czy oczy otwarte, czy zamknięte), cokolwiek 'widzianego' miało w sobie wrażenie wonderlandu. Tak, jakbyś miała ciemną płachtę w ciemnym pokoju, na którą kładziesz obraz z rzutnika. Z tym, że tutaj ta ciemność nabiera głębi, bo nic cię nie rozprasza. Decydowaliśmy razem, co chcemy zobaczyć, po czym to widzieliśmy. Najlepiej wyglądało nocne niebo, głównie dlatego, że jednak byłem w pozycji leżącej (łatwo połączyć taki obraz z faktem leżenia - jakbyś patrzyła na niebo leżąc na ziemi).

Nina napisał(a):Czy cały czas wykorzystaliście na eksperymentowanie komunikując się, czy na przykład host próbowała właśnie omamów słuchowych/wzrokowych, ale bez Twojej ingerencji?

Teraz nie bardzo wiem, o co pytasz. Bo 'omamy' rozumiem jako coś, nad czym nie panuję. Nie mogłaby więc świadomie ich 'próbować'. Możesz uściślić?
Odpowiedz
#39
(13-11-2016, 02:23)Ro Tembrin napisał(a):
Nina napisał(a):Czy cały czas wykorzystaliście na eksperymentowanie komunikując się, czy na przykład host próbowała właśnie omamów słuchowych/wzrokowych, ale bez Twojej ingerencji?

Teraz nie bardzo wiem, o co pytasz. Bo 'omamy' rozumiem jako coś, nad czym nie panuję. Nie mogłaby więc świadomie ich 'próbować'. Możesz uściślić?
Z tego co zrozumiałam, nakładanie to wyćwiczone omamy, dlatego użyłam tego zamiennie. Jeśli to błąd, to proszę mnie poprawić.
Omamy/nakładanie można ćwiczyć również bez ingerencji tulpy, kiedy host trenuje samodzielnie. Pytam, czy w którymś momencie Twoja host ćwiczyła coś sama, czy przez cały czas przebywania w komorze jej towarzyszyłeś.
Odpowiedz
#40
(13-11-2016, 19:14)Nina napisał(a): Z tego co zrozumiałam, nakładanie to wyćwiczone omamy, dlatego użyłam tego zamiennie. Jeśli to błąd, to proszę mnie poprawić.
Omamy/nakładanie można ćwiczyć również bez ingerencji tulpy, kiedy host trenuje samodzielnie. Pytam, czy w którymś momencie Twoja host ćwiczyła coś sama, czy przez cały czas przebywania w komorze jej towarzyszyłeś.

Po prostu samo słowo 'omamy' skojarzyłem z jego słownikową definicją: http://sjp.pl/omamy Natomiast teraz już rozumiem, co miałaś na myśli.

Przez krótką chwilę była sama. Wtedy chyba zresztą zdecydowała się na zobaczenie nocnego nieba, które wyglądało na tyle dobrze, że przy nim zostaliśmy na jakiś czas.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości