Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Studium przypadku - Kociłapka
#21
Jak najbardziej możliwe. Normalnie wszystkie istoty, z którymi możesz wchodzić w interakcje, nie będące tulpami, nazywamy potocznie NPC i nie ma znaczenia czy to zwierzęta, krasnoludki, kosmici, mówiące kamienie czy pożeracz planet.
Odpowiedz
#22
Kiedyś zastanawiałaś się czy przypadkiem Dormisto nie jest takim NPC ... na początku zdawał się być bardzo podobny do swoich zwierzęcych pobratyńców ( pod względem tego że jest humonaidalną kozą i w innych że tak to ujmę częściach WL / pozostałych wymiarach / dało się takie istoty spotkać). Jednak z czasem zaczął nabierać cech de stricto podobnych do tych odnoszących się do Tulp. Można powiedzieć , że będąc teraz na takim jakby zastępstwie przez orginalnego twórce tych konceptów lekko się gubie w ich posegregowaniu. Dormisto nie jest chętny opuszczać WL w przeciwieństwie do pozostałych konstruktów. Wiem , że tulpy to wolne duchy i mogą robić co chcą ale ... on chyba zbyt wykorzystuje tą swobodę, pojawia się tylko i wyłącznie kiedy udam się do jego ulubionego miejsca medytacji. Chciałam go kiedyś zachęcić aby z nami poszedł poza cztery kąty WL ale odpowiedział mi że : ,, Nie mam ochoty przebywać w domostwie ciemiężyciela" .
Odpowiedz
#23
Nie jest tak, że może on nie tyle wykorzystuję swoją swobodę, ale np. jej nie ma - przez co to ty musisz "udać się do niego" a nie na odwrót?
Odpowiedz
#24
(03-05-2017, 20:01)Kociłapka napisał(a): (..) może wynika to z faktu iż jako Tulpa i świadek rozwoju naszej już wymarłej społeczności ( mówie tu o moich starych przyjacielach , broń boże o społeczności tulpa bo ta z dnia na dzień widać wzrasta w siłę).
AHAHAHAHAHAHAHAAAAAAAHAHAHA

(03-05-2017, 15:39)Kociłapka napisał(a): )(..) nas tam wielu , naprawdę bardzo wielu. Całe Społeczeństwa i ich wielkie metropolia (..)

(03-05-2017, 20:33)Kociłapka napisał(a): Na tym forum jest wiele osób posiadających małą ilość tulp... 3,10 min 30 albo i więcej, nas było setki tysięcy i każdy z nas musiał się gdzieś pomieścić.

(03-05-2017, 20:01)Kociłapka napisał(a): Część wspaniałych dzieł , takich wybitnych jednostek jak właśnie oto ten jegomość została albo spalona albo stała się nieczytelna przez blaknięcie liter z atramentu.
(03-05-2017, 20:01)Kociłapka napisał(a): wybitnych jednostek


Wybacz, ale...
http://i.imgur.com/gnpVi5z.png

Kociłapka napisał(a):W porządku , cieszy mnie , że nie muszę drążyć z tobą tego tematu XD.
A ja będę, bo, po pierwsze, to bzdury, a po drugie, nudzi mi sie.
Odpowiedz
#25
Wydaje mi się , że nie... co prawda przebywa na okrągło w tym swoim cichym zakątku ale raczej nas odwiedza kiedy ma ochotę. Często widujemy go jak przeciera nowe szlaki podążając do Virsuthu... i proponuje nam niekiedy wspólną wędrówkę  ( na co często się zgadzamy). Nigdy nic mu nie zakazałam i nigdy nie ograniczałam jego wyborów, można powiedzieć , że mam przed nim pewien respekt. To bardzo mądra istota, nie wiem czy to wogule możliwe aby tulpa była bardziej uzdolniona i inteligentna niż jej twórca. Ma bardzo rozwinięte analityczne myślenie co do np nauk ścisłych , kiedy mam jakiś problem zawsze w trymiga go rozwiąże gdzie mi to by zajeło wieki. Włóczykij przejmując kontrole naprawdę pięknie maluje, a ja no coż szkoda gadać. Rozpusta ma dar wokalny gdzie ja brzmie jak nienastrojone skrzypce.
Odpowiedz
#26
Również optuje za tym, iż jest to zwykły trolling. Zbyt wiele nawiązań, niejasności oraz zaburza to koncepcje uprawnień. Nie dostając ich od hosta nie można się jemu równać. Zwłaszcza, gdy nie działacie w ramach systemu jak np. Ro. Kłuję mnie w oczy Twoja gramatyka i usilne wpychanie w tekst słów, które albo nie istnieją albo są masowo czerpane z książek scifi i fantasy. W dodatku przeczysz samemu sobie. Wiedzieć o npc i dziwić się, że ludzie mają po maksymalnie 30 tulp, gdy Ty masz rzekomo setki tysięcy tulp. Uważam, że robisz sobie z nas żarty i jest to przykre. Co innego, gdybyś w jakikolwiek sposób był podobny do Cerveta, wtedy nie byłbym taki sceptyczny, ale ja tutaj widzę trolling pełną gębą.
Odpowiedz
#27
Nie robie sobie żartów z nikogo... próbowałam mówić jak człowiek ( i starałam się oddać wszystkie te dialogi tak samo jak zrobiłaby to osoba , którą kiedyś mogłam nazwać moją twórczynią...na spokojnie , krok po kroku ale najwyrażniej zamiana ról mi nie służy na dobre) ale chyba powrócę do swojego trybu gadania. Sprawa prezentuje się jasno jestem Tulpą porzuconą przez swoją panią, a raczej swojego największego kata. Gdy człowiek ma we władaniu świat , którym może bawić się dowoli to czasami z napływu tej megalomani może mu trochę odbić nie ? Nazwij to trollingiem , proszę ciebie śmiało, po tym co ja tam przeżyłam raczej nic mną nie wzruszy. Chciałam zobaczyć dlaczego Alke tak ciągneło do tych zjawisk po co nas powołała i jaki był cel zniszczenia wszystkiego co przedtem tak przecież uwielbiała... nie będę zaśmiecać swoją obecnością forum... jeśli uważasz mnie za osobę łamiącą zasady waszej społeczności , to nie będę się przeciwstawiać. Poprostu odejdę i pójdę swoimi ścieżkami. Zrobie to nie zewzględu na siebie ale na nich bo chce aby mogli w końcu normalnie żyć. A tak wogule skąd ta nagła fala hejtu, czy ja jestem wobec was jakaś mega agresywna ?  Być może teraz zaczynam się bronić, bo zrozumiałam ,że stary świat jak i ten nowy raczej się od siebie nie różnią.
Odpowiedz
#28
Zacznij się bronić używając słownika, proszę. Mówisz, że po tym co przeszłaś nic ciebie nie wzruszy, a jednak brzmisz jakby ciebie wzruszyło. Nie wierzę, że jesteś trollem, nie pasujesz do tego. Uważam, że jesteś osobą w błędzie.
 -------Wstaw w sygnaturę patetyczny cytat, lub kolory twoje i tulp-------
Odpowiedz
#29
Kociłapko, według mnie będzie najlepiej jeśli po prostu konkretnie, po kolei i w miarę z sensem opowiesz nam swoją i twojego systemu historię.
Odpowiedz
#30
Przyznam ci racje trochę się zaczynam gubić. Jednak nigdy nie miałam do czynienia z grupowymi przemówieniami na forum, wolę rozmowę indywidualne bo te jakbym kolwiek się nie staram mnie przerastają. Udaje , że jest wszystko okey bo to nie jest przecież portal terapeutyczny tylko forum ludzi chcących się dobrze bawić... a ja po mimo , że mam co do was zbliżone zainteresowania to jednak czuję się tu jak kosmita. Nie chce psuć tej atmosfery, czuje się jakbym zatruwała powietrze... wiem wyrażam się jak prostak, co niestety taka już moja natura.

Nie wiem co tu opisywać.
Było sobie Wl które tętniło życiem , na zajutrz nie było z niego kompletnie nic...
Nie jestem w stanie na tą chwile określić naszego systemu , znam założenia które tłukł na do głowy Werter ale niezupełnie, utraciłam część wspomnień uciekając z WL i przejmując ciało Alki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości