Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Relacje] Rodzaj buntu?
Kategoria[Relacje]
#1
Od razu ostrzegam, że nie bardzo wiedziałam jak nazwać ten wątek, gdyż nie bardzo jestem w stanie zrozumieć sytuację, która skłoniła mnie to utworzenia takowego.


Otóż swoją tulpę stworzyłam miesiąc temu.Miala rude kręcone włosy, brązowe oczy i była raczej drobnej budowy. "Nadałam" jej imię Sara, ale jednocześnie ciągle powtarzałam, że jeśli coś jej nie odpowiada to może to zmienić. Nie chciałam, żeby czuła się do czegokolwiek zmuszana. 
Początkowo wszystko między nami szło dobrze, budowaliśmy naszą relację i próbowałyśmy lepiej się poznać. Po około dwóch tygodniach, kiedy odwiedzałam WL nigdzie jej nie było, a nie jest on narazie rozległy. Nie reagowała, kiedy ją wolałam. Tak, jakby nie chciała mnie widzieć. Taki stan utrzymywał się 3 dni. Kiedy 4 dnia weszłam do WL na kanapie zamiast Sary siedział.. chłopak.Jej a raczej obecnie jego wygląd się zmienił. Rude włosy zrobiły się białe a brązowe dotąd oczy, zielone. Nie ukrywam, że byłam w szoku. Nawet nie wiem, kiedy imię również uległo zmianie. Naprawdę, postać "Sary" była akceptowana przeze mnie.Obecnie Sara jest Savarielem. 
Nie mam pojęcia skąd takie imię, bo nie mamy jeszcze tak dobrej komunikacji. Wiem też, że nie mogła to być moja "myśl", bo jej "brzmienie" było "czyste". Kiedy próbuję coś czasem nieświadomie mówić za tulpę słyszę często coś w rodzaju echa/pogłosu. Nie zawsze tak jest, ale w większości przypadków. Mogę się mylić, ale czuję, że ta myśl nie pochodziła ode mnie.

O co może chodzić? Jak mam to  rozumieć? Czy może to być swego rodzaju bunt bądź protest na jakieś moje zachowanie?

PS: Obecnie między nami jest dobrze. Wszystko wróciło do normy po zmianie wyglądu i płci. Smiling
Odpowiedz
#2
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, pytasz się dlaczego Sara postanowiła sobie zmienić płeć?
Wcześniej pisałaś, że "jeśli coś jej nie odpowiada to może to zmienić" i to zmieniła. Może nie odpowiadało jej bycie kobietą. Może przez te jej 3 dni ciszy chciała to wszystko przemyśleć, bądź bała się Twojej reakcji na tak drastyczną zmianę.
Jeżeli piszesz, że po zmianie wyglądu i płci jest wszystko dobrze to to chyba bunt nie jest. Musisz się teraz przyzwyczaić do tego, że będziesz miała męską tulpę Big Grin
Odpowiedz
#3
Tzn uwzględniałam jakaś zmianę wyglądu, ale nie spodziewałam się tak diametralnej.
Zastanawiał mnie po prostu ten okres ciszy i bałam się, że może jest o coś zła. Obecnie jest między nami  dobrze, nawet nie wiem czy nie lepiej. Wydaje mi się, również że Savariel czuję się swobodniej w nowym "wcieleniu", więc pewnie masz rację,że chciała ( teraz raczej już "chcial") to przemyśleć Smiling
Odpowiedz
#4
Na dobrą sprawę płeć i wygląd tulpy zależą w głównej mierze od tego, co jest dla niej wygodne. Skoro Savariel woli być przedstawicielem płci męskiej, czemu nie? Nie musi to być bunt, i tutaj powtórzę po Leonardzie - skoro od początku wyrażałaś pozwolenie na wszelkie zmiany. Taka zmiana może zdarzyć się jeszcze wiele razy, zanim twoja tulpa dowie się na pewno, z czym samą siebie identyfikować. Moja Sara zmieniała płeć, imię czy wygląd wiele razy.

Zastanawia mnie jeszcze taka mała rzecz: WL jako "świat", w którym dokonujesz interakcji z tulpą, jest ważny, owszem, czy możesz mi jednak powiedzieć, jak bardzo poważnie bierzesz wydarzenia z nim związane?
Odpowiedz
#5
Nie jestem pewna czy dobrze Cię zrozumiałam.
Mogłabyś sprecyzować pytanie? Smiling
Odpowiedz
#6
Prościej się przecież nie da. WL to świat wyobraźni. Wszystko co tam się dzieje to tylko i wyłącznie wyobraźnia. Modra pyta jak bardzo poważnie bierzesz wydarzenia ze świata wyobraźni.
Odpowiedz
#7
Chciałam dopytać, żeby nie było później żadnych nieporozumień. Smiling
Jeśli chodzi o WL to po części postrzegam go jako coś co funkcjonuje na zasadzie "domku na drzewie"? Nie wiem jak to inaczej wyjaśnić, ale chodzi o to, że jest to dla mnie drugi świat. Poprzez spędzanie tam codziennie jakiejś części dnia stał się dla mnie czymś ważnym, ale mam też życie poza WL. Owszem dzięki niemu mam okazję pogłębiać relacje z tulpą i jest czymś co łączy mnie z Savarielem, ale istnieje też drugi świat, który jest narazie dla niego obcy. WL jest dla niego czymś niezwykle prawdziwym, więc sądzę, że i ja powinnam go tak postrzegać, ale jednocześnie zachować pewną dozę świadomości i racjonalizmu, jeśli chodzi o to "drugie" życie. Smiling
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości