Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Serwitor-kalkulator
#1
Mam małe pytanko na temat pewnego eksperymentu... otóż nie siedzę zbyt głęboko w tematyce serwitorów, ale zastanawiałem się czy możliwe byłoby napisanie serwitora-kalkulatora, z dostępem do całej pamięci, podświadomości, wiedzy obliczeniowej, zapomnianych wzorów na różne dziwne rzeczy itp. :3 Otóż pytanie moje brzmi: byłoby coś takiego możliwe? Proszę o sugestie i obiekcje ^^
[Obrazek: dpxj.jpg]
Ash: /w takim czymś piszę ja, Ashley Sleepy /
F: /to Fleux/
As: /a tutaj Asashi!! \(>o<)/ /
N: /Nya desu~! =3/
Odpowiedz
#2
Tak ... jest to możliwe ... nawet prawie wykonalne dla nas... ale jak na razie mamy tylko prosty kalkulatorek
mnożenie dzielenie dodawanie odejmowanie potęgi i pierwiastki (w tych ostatnich robi błędy) ale do poważniejszych działań nie doszliśmy ... znaczy Wi coś tam z nim kombinuje ale ja się tym aktywnie nie zajmuje bo mi wystarcza
Odpowiedz
#3
O serwitorach dowiedziałem się na jednym forum ezoterycznym i twierdzę, iż administracja nie powinna tego dopuszczać. Powinieneś się tym zająć pod względem psychologicznym, techniki uczenia się i zapamiętywania.
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz
#4
Do serwitora można podejść w naukowy sposób. *sic* Więc nie ma problemu w tym, żeby admini to tu dopuszczali.
"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Odpowiedz
#5
W naukowy sposób? Jaki? To tak jakby do wzywania demonów podchodzić w naukowy sposób. A może wzywanie demonów jest czymś w rodzaju tworzenia tulpy tylko różni się tym, że ma religijne podejście?
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz
#6
Serwitor jest uznawany za coś w rodzaju 'programu', który możesz w swoim mózgu umieścić. Jeśli wyobrazisz sobie, że mózg to komputer, to serwitor jest po prostu jakimś programikiem, który w nim działa.
Może mylisz serwitora o jakim tutaj jest mowa z przywołańcami, o których mowa na forach ezoterycznych. Mogli wykorzystać tą samą nazwę, ale sama idea tu i tam różni się zasadniczo, na bogów.
"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Odpowiedz
#7
Zacznijmy od tego, iż servitor w sensie ezoterycznym może być nie tylko przywołany ale i stworzony. Poza tym samo pojęcie "servitor" zostało wykreowane przez ezoteryków (z angielskiego słowa "serve" czyli "służyć") tak więc to wy na ten swój 'program' powinniście zmienić nazwę. Nazwa "przywołaniec" ma się do ezoterycznego servitora nijak ponieważ oznacza tyle, co istotę przywołaną tak więc ducha, demona, servitora bądź kogo tam jeszcze można wezwać. Owszem, idea się różni tylko pytanie czy sama praktyka się różni. Jeśli tak to czym?
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz
#8
słowo tulpa niestety też pochodzi z metafizyki, a konkretnie z buddyzmu. Tybetańska tulpa różni się od naszej, ale nikt nie ma zamiaru zmieniać nazwy, która się przyjęła, tak samo jest z tymi serwitorami chyba.
Odpowiedz
#9
Czym poza podejściem i teoriami różni się tybetańska tulpa od waszej? No bo ja na przykład nie wiem.
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz
#10
Tulpa tybetańska była mniej więcej tym, co my teraz nazywamy serwitorem. Konstruktem umysłowym. Nie była wolna i świadoma. A nawet jeśli była, to nie w ten sposób.
"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości