Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Serwitor-kalkulator
#11
Właśnie napisałeś, iż tulpa stworzona w sposób "naukowy" jest bardziej świadoma od tulpy stworzonej przez buddyjskiego mnicha.
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz
#12
Napisałaś, dziękuję.
I nie. Napisałam, że ona się RÓŻNI.
Tulpa, którą mamy teraz nie ma niemal nic wspólnego z tulpą tybetańską. To zostało powiedziane już wcześniej. Zostało tylko nazewnictwo, bo to wygodne. Po kij tam nowe nazwy wymyślać.
Tulpa tybetańska bardziej przypominała naszego obecnego serwitora - konstrukt myślowy, służący do doskonalenia siebie. Często nieświadomy.
Nasze tulpy są czymś zupełnie innym, są świadome. Jedyne co tak naprawdę mają wspólnego to to, że są tworzone w głowie i nazwa.
"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Odpowiedz
#13
Hgerrah,
Twoje wypowiedzi czasem zawierają w sobie Twój własny pogląd na tematykę, którą się zajmujemy (jak i na tematy podobne), a dodatkowo taki pogląd zdajesz się narzucać. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie.

Serwitor to konstrukt. Konstrukt pod względem psychologicznym (mogę równie dobrze napisać "naukowym"). Nie rozpatrujemy tego pod kątem metafizycznym, ezoterycznym czy jeszcze innym. Większość osób to nie interesuje, a dodatkowo jest to zakazane (wyjątkiem jest dział metafizyczny). Pytasz, czy jeżeli idea się różni, to czy różni się praktyka. Owszem, praktyka różni się... podejściem. Wszystkie działania są poparte logicznym rozumowaniem na temat działania mózgu/psychologii.

To, czego używasz do czytania tego postu to najprawdopodobniej komputer. Wiesz, że kiedyś termin "komputer" oznaczał maszynę liczącą (zdolną do obliczania niezbyt złożonych zadań). Jak widzisz termin ewoluował/zmieniło się jego znaczenie. Podobnie stało się tutaj. Tulpa tybetańska jest inną tulpą, niż ta, o której tutaj piszemy.
Podejście. To jest ten problem. Są ludzie, którzy preferują podejście naukowe, są tacy, którzy tłumaczą to sobie mistycznie i są również osoby, które łączą to z religią. Zapewne każdy uważa swoje podejście za to prawdziwe. Nie chcę wszczynać znowu tego typu kłótni, ale to podejście naukowe jest poparte logicznym rozumowaniem oraz niejako dowodzi zjawiska Tulpy za pomocą podobnych zjawisk udokumentowanych naukowo (mówię tutaj o osobowości mnogiej).

Czego jeszcze nie rozumiesz? Wink
Odpowiedz
#14
Rozumiem już tę różnicę. Tulpa tybetańska miała służyć samorozwojowi i była niejako ograniczana, natomiast tutaj jest o tulpach będących niejako eksperymentami nad ludzką psychiką.
Nie mam nic do podejścia naukowego, dzięki niemu mamy wiele udogodnień tylko że tutaj piszemy o sferach, które są nieraz na pograniczu tego, co nauka może wytłumaczyć.
Boli mnie kiedy młodzi ludzie traktują to jako zabawę bezgranicznie ufając czemuś, czego rozumieją. Nauka też ma prawo do błędów, które z biegiem lat są weryfikowane i chciałbym aby skutki ewentualnej błędnej teorii niosły konsekwencje dla jak najmniejszej liczby ludzi.
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz
#15
Tu się z tobą zgadzam, uważam, że ludzie nie powinni lekkomyślnie angażować się w takie "zabawy".
Odpowiedz
#16
A ja tak zapytam odnośnie tematu.
Rozumiem ideę tworzenia serwitora do zaawansowanych działań np. na wzorach, tych bardziej skomplikowanych. Ale po co serwitor, którego funkcja ogranicza się do prostego kalkulatora? Skoro w dzisiejszych czasach byle komórka ma kalkulator, ponadto przy odpowiednim treningu da się działania takie wykonywać w dużej mierze w pamięci. Czy jest konieczne tworzenie do tego osobnego 'programu' w mózgu?
Obecnie jest nas tutaj trójka. Ja piszę zwykłym tekstem.
Ja, czyli Prince, piszę na niebiesko
Wilczyca, choć nie sądzę by chciała, może pisać {w takich nawiasach}

~*~Nasz blog~*~
Odpowiedz
#17
Tom/ serwitor przecież nie jest wymagany x)
Autor tylko pytał o możliwości stworzenia takowego. /

Wysyłane z mojego HTC Wildfire za pomocą Tapatalk 2
T/ Tak piszę ja, czyli Tom./
A/ A tak ja, czyli Ariś./
Odpowiedz
#18
Odnosiłam się do wypowiedzi Tymczasowego Psychopaty raczej Smiling I wiem, że nie jest wymagany, ale jeśli ktoś pyta o możliwość stworzenia takowego, to moim zdaniem sensowne byłoby pojawienie się również pytania o celowość tego. Dlatego zapytałam ^^
Jak się chce to wszystko można, pytanie czy się powinno/trzeba.
Obecnie jest nas tutaj trójka. Ja piszę zwykłym tekstem.
Ja, czyli Prince, piszę na niebiesko
Wilczyca, choć nie sądzę by chciała, może pisać {w takich nawiasach}

~*~Nasz blog~*~
Odpowiedz
#19
Ja na przykład nie cierpię być skazana na technikę, bo jest zawodna. Najprostsze rozwiązania, sprzęt, który najtrudniej zepsuć - to lubię. Niezawodność i wytrzymałość. Kalkulator w głowie się nie wyłączy, a telefon może się rozładować, zepsuć, zapodziać... :) Więc jak ktoś chce, to czemu nie?
"- W każdym normalnym człowieku tkwi szaleniec i próbuje wydostać się na zewnątrz - odparł sprzedawca.
- Zawsze w to wierzyłem. Nikt szybciej nie wpada w obłęd niż osoba całkowicie normalna."
Sir Terry Pratchett, "Blask fantastyczny"
Odpowiedz
#20
Nie zapominajcie, że Tulpa Tybetańska w ich wierzeniach mogła być zmaterializowana do postaci fizycznej, co w przypadku naszych Tulp jest niemożliwe. (Jak dla mnie w przypadku TT również było to niemożliwe, ale przytaczam tylko legendy dla porównania).
<takimi nawiasami oznaczam wypowiedzi Marco>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości