Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Technika treningowa nakładania i wizualizacji
#1
Otóż wpadłem dzisiaj na dość ciekawy (moim zdaniem xP) pomysł, głównie dla osób próbujących nakładać ale bez większego skutku. Polega on na nałożeniu nie tulpy, co może być na początku trochę trudne, ponieważ ma ona własną wolę, a czegoś innego, mniejszego, dajmy na to... motyla, bo czemu by nie :3 ten oto motyl będzie mysloforma zależną od nas, jakby lalką, którą możemy sterować. Przykład: jak się jest poirytowanym, można sprawić żeby motyl nerwowo potrząsnął skrzydłem. Jaki to ma cel? To dość proste, trenując nakładanie na małym, zależnym konstrukcie można zyskać doświadczenie które przyda się przy nakładaniu tulpy. Teraz przejdźmy do negatywów i pozytywów :3

Plusy:
-trening w nakładaniu (o to głównie chodzi xD)
-możliwość wyladowania stresu, zamiast łapać sie za głowę zdenerwowanym, można miotać motylkiem po całym domu xD

Minusy:
-to, czego najbardziej się obawiam: tak jak w przypadku zbyt zaawansowanych serwitorów, motyl może zyskać świadomość. Jednak przy odrobinie ostrożności nie powinno się to stać :3

Liczę na opinie i wytknięcie błędów Big Grin
[Obrazek: dpxj.jpg]
Ash: /w takim czymś piszę ja, Ashley Sleepy /
F: /to Fleux/
As: /a tutaj Asashi!! \(>o<)/ /
N: /Nya desu~! =3/
Odpowiedz
#2
tak, zwykle ludzie zaczynają od prostych rzeczy przed nakładaniem formy tulpy.
Odpowiedz
#3
Użycie jakiegoś przedmiotu, np. jabłka jest moim zdaniem lepsze. Nie jest to myśloforma tylko zwyczajny wymyślony przedmiot. Miotać także nim można a nawet ćwiczyć węch, bo jabłka zwykle pachną ładnie i chyba każdy zna ten zapach.

Sent from my Nexus 4 using Tapatalk Pro
Odpowiedz
#4
Fajne to, miotanie taką Navi po domu faktycznie jest dość przyjemne Smiling

BTW, widział ktoś gdzieś tutorial ragdollowania dla tulp? Przydałby się wielce bo mam z tym problem Sad
Liara pisze na niebiesko. Heja!
Odpowiedz
#5
Jak się ma kogoś, kto wie o tych całych praktykach i to popiera można też pograć w coś, w co kilka razy się bawiłem z dziewczyną tzn. wizualizujemy sobie na ręce (albo gdziekolwiek) jakiś przedmiot a druga osoba zgaduje co to jest.
Czasami życie okazuje się być śmiercią, prawda błędem a władza niewolą.
Czasami sam nie wiem czy wyciągam do czegoś ręce czy robi to ktoś za mnie.
W świecie nie ma zjawiska ani nawet myśli bez przyczyny, a karawana jedzie dalej.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości