Spis porad Klecka

Nie wszystkie moje metody będą odpowiednie dla każdej osoby, niektóre mogą wydać się zbędne, lub nawet za trudne. Niewykluczone jest także że w niektórych momentach będzie to wyglądać jakbym narzucał ci jak masz myśleć.

Zacznę od podstaw. Nie, nie mam zamiaru pisać o tym jak zakładać WL, jest o tym wystarczająco w innych poradnikach. Zacznijmy od tego co jest wymagane od ciebie i mniej więcej jakie powinieneś mieć podejście.

Podejście

Pierwszą rzeczą którą należy pamiętać, to to że Tulpa to osoba inteligentna. Nie jest pod tobą, jest na równi z tobą. Wiele razy widziałem na angielskich kanałach IRC sytuacje w których tulpa nazywała swojego hosta „Master”(Mistrz). Jedna nawet powiedziała że jest wstanie zrobić wszystko, cokolwiek by to nie było by uszczęśliwić hosta. Jest to głupie podejście. Dlaczego? Już piszę:
Idąc takim podejście, spodziewamy się po tulpie tylko dobrego, nigdy nie zrobi nam przykrości, nigdy nie będziemy widzieli wad, nigdy się nie zawiedziemy. Brzmi dobrze? Nie. Jest udowodnione, że bardziej przywiążemy się do osoby która idealna nie będzie, gdzie nie wiemy czego się spodziewać, gdzie osoba jest po prostu… osobą. Nikt nie jest idealny, i nikt taki być nie powinien. Idąc sposobem myślenia że tulpa jest równa z tobą, i ma swoje wady, przywiążemy się do niej szybciej. Jeśli przywiążemy się do niej szybciej, istnieje mniejsze prawdopodobieństwo iż stracimy motywacje do kontynuowania znajomości, a motywacja tu jest bardzo potrzebna.

Kolejna rzecz o której warto pamiętać, i jak warto się nastawić.
Czytając trochę wszelkie fora, irc, reddit i ogólnie wszystko gdzie piszą ludzie z naszego Tulpiastego community, można znaleźć tysiące przeróżnych problemów z którymi co niektórzy się napotkali. Gdy dopiero zaczynasz, nie powinieneś nawet o tych problemach czytać. Dlaczego? Wiele ludzi ma tendencję do przesadnego się martwienia(w tym ja). Gdy czytacie o tych problemach, możecie zacząć się bać iż te problemy wystąpią także u wasz. Przesadne martwienie się nie tylko spowalnia proces i zabija motywację (martwienie się od czasu do czasu po trochę jest przydatne, byle by nie przesadzić), ale także może sprawić iż wywołacie w sobie te problemy. Jeśli nastawicie się na to, że te problemy nie są wasze, i że u wasz te problemy nie wystąpią, one najzwyczajniej w świecie nie wystąpią. To takie proste. Brzmi za prosto? Takie jest więc przestań rozmyślać i ciesz się faktem.
Warto też zobaczyć ten wycinek z filmu: https://www.youtube.com/watch?v=VAv7aGamcy4
W filmie tym, Darren Brown sprawia, iż osoba tak bardzo martwi się by nie nacisnąć przycisku i nie zabić kotka, martwi się tak bardzo że na końcu postanawia ten przycisk nacisnąć.

Istnieje bardzo przydatna umiejętność, którą każdy ma w mniejszym lub większym stopniu, oczywiście można ją też wyćwiczyć. Chodzi mi tu o umiejętność chwilowego zmieniania swojego podejścia, nastawienia a nawet troszkę swojej osobowości w zależności od sytuacji. Ludzie robią to naturalnie nawet tego nie zauważając, lecz wiedząc o tym możemy to wykorzystać do własnych celów. Jak? To proste. Z podejściem „kurde, to wszystko wygląda na takie trudne, wątpię bym coś tu osiągnął” daleko nie zajdziesz. Teraz wyobraź sobie że chwilowo jesteś narcyzem, zdanie to było by bardziej podobne do „hmm, wygląda na to że jest to w miarę trudne, ale jestem wystarczająco zarąbisty by nie sprawiło mi to problemu”. Jest to przydatne gdyż tak drastyczna zmiana swojego sposobu myślenia przynosi że sobą pokłady samo-motywacji. Nie chcesz być narcyzem? Nic nie stoi na przeszkodzi byś po osiągnięciu celu którym jest zmotywowanie siebie, porzucił tą cechę. Jak już mówiłem jest to umiejętność zrobienia tego „chwilowo” i należy ją używać w momentach, w których uznamy to za odpowiednie. Niestety nie mogę napisać jak zrobić to krok po kroku, gdyż jest to coś co po prostu potrafisz.

Ostatnie rzecz z nastawienia. Tulpa nie jest magicznym lekarstwem na wszystkie twoje problemy, więc tego nie wymagaj bo się zawiedziesz. Tulpa także nie ma być tobie całkowicie oddana. Ma prawo do swoich wyborów. Było już za dużo sytuacji gdzie ludzie chcieli się pozbyć tulpy, dlatego że nie chciała wyglądać tak jak oni chcieli by wyglądała, lub nie miała tej samej opinii co oni. Ludzie zaczynali się w to „bawić” zapominając że jest to droga bez powrotu, a następnie pytali się na kanałach irc „hej, jak się pozbyć tulpy?”. Także jeśli chcesz mieć Tulpę, musisz zaakceptować że będziecie się od siebie różnić, i że jest to wybór na całe życie. Jeśli jednak jesteś jedną z tych osób co robi Tulpę wyłącznie do zabawy, i będzie chciała się jej pozbyć… Wyjdź. Nie jesteś typem człowieka który zasługuje na pomoc, ani w tworzeniu, ani w pozbywaniu się tulpy.

A więc to by było na tyle z nastawienia. Czas w końcu przejść do rzeczy.

Zaczynamy

Wielu ludzi na początku zadaje sobie pytanie „od czego zacząć”. „Powinienem zacząć od narracji byśmy mogli szybciej rozmawiać, czy zacząć od formy bym nie czuć jakby się mówiło do siebie. Może powinienem stworzyć najpierw wonderland by miał/a gdzie mieszkać, ale czy to nie będzie za trudne na początek? I jest jeszcze nakładanie… ale to pewnie na koniec.” Tyle wyborów, więc od czego zacząć? Od wszystkiego. Tak, od wszystkiego, od narracji po nakładanie. Już tłumaczę dlaczego, i jak się do tego zabrać…

Dobrze, dlaczego więc powinniśmy zacząć od „wszystkiego”? Już mówię. Koniec końców, robienie wszystkiego naraz, od rozmów po wizualizacje, jest tym co próbujemy osiągnąć. Dlatego też nie ma przeciwwskazań by „wysoko postawić poprzeczkę” od razu. Większy wysiłek umysłowy sprawi także, że szybciej się do tego wysiłku przyzwyczaicie, a co za tym idzie przyniesie szybsze efekty w wszystkich dziedzinach (A także sprawi że uczenie się prostszych rzeczy będzie zdawać się o wiele łatwiejsze). Występuje tu jednak taki problem, że wiele osób nie jest przyzwyczajonych do tak intensywnego myślenia, dlatego także na początku mogą wystąpić bóle głowy, chociaż nie muszą. Kto wie, może będziesz takim farciarzem jak ja, i intensywne myślenie będzie sprawiać samą przyjemność. Jeśli niestety nie, to wiedz tylko że jeśli boli cie od tego głowa, to robisz to dobrze. Weź łyk wody, zjedz trochę słodyczy i kontynuuj (sok pomarańczowy podobno też dobry).

Dobrze, dałem już tyle informacji, ale w końcu trzeba przejść do rzeczy prawda?

Podstawy

Niestety, zanim zagłębię się w wszelkie moje „sztuczki” muszę zacząć od podstaw. Pamiętaj, że podstawą mojej metody jest, byś łączył/a i wykonwał/a jak największą ilość ćwiczeń, kiedy tylko możesz, byś przyzwyczaił/a się do tego wysiłku na stałe, aż stanie się chlebem powszechnym.

Narracja

Niezbędnikiem by stworzyć tulpę, jest narracja. Narracja jest po prostu mówieniem do tulpy. Można to robić siedząc w domu, skupiając się na tulpie i mówiąc do niej, można to robić także w „drodze” idąc gdzieś. Narracja jest czymś co powinniśmy robić jak najczęściej tylko możemy, najlepiej zawsze gdy o tym pamiętamy. Wiele osób ma problemy w stylu „ale o czym powinienem mówić” lub „jestem nudny nawet dla samego siebie”. Na szczęście dla tych osób, te problemy nie są poważne. Nie są poważne dlatego iż narracja może być o czymkolwiek, nawet o całkowitych bzdetach. Możesz komentować zdarzenia, opowiadać wspomnienia, gdy gdzieś idziesz to nawet opisywać aktualną sytuacje w okolicy. Przykład: „A więc idziemy teraz do X, nie dzieje się nic szczególnego, samochody w okół, ten nawet fajny był… Tam idzie jakaś grupka ludzi, są ubrani tak i tak, o, nigdy nie byłem w tym sklepie…”. Nie musi być to nic wygórowanego, wiele ludzi z jakiegoś powodu przejmuje się tak jakby wymagane od nich było by opisywali swoim tulpom teorię kwantową, co na szczęście wymagane w zupełności nie jest.


Autor: Kleck