Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
DID a tulpy.
#1
Hej, mam pytanie odnośnie powiązań i różnic dotyczących tulp i dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości.
Otóż, jeśli cierpiąc na to zaburzenie nazywam fragmenty swoich osobowości tulpami, jest to trochę na wyrost?

Dodam, że są to odklejone elementy głównej osobowości mające wpływ na świadomość mnie, czyli osobowości głównej.
Czuję się dobrze pisząc o tych formach życia wewnętrznego jako o tulpach. Jednak mam świadomość, że mogę być w błędzie lub po prostu w niewłaściwym miejscu. Kiedyś sama uważałam ich za zwykłe tulpy, jednak teraz już wiem, że posiadają inną (medyczną) nazwę. Pomóżcie mi jednak zdefiniować ich w świecie myśloform. Co świadczy o tym, jak nazywa się dana myśloforma - czy jest dajmonem, czy też cieniem, czy jednak tulpą?

Dopiero po roku odważyłam się wrócić i o to zapytać, więc nie gryźcie. Big Grin

p l u r a l i s   m a j e s t a t i s
Odpowiedz
#2
Mam podobne pytania.
Wydaje mi się, że tulpy nie są tożsamościami powstałymi na skutek procesu rozpadu osobowości w DID.
W DID czynnikiem tworzącym dodatkowe osoby jest trauma i dysocjacja.
W tulpowaniu czynnikiem inicjującym powstawanie dodatkowych osób jest decyzja woli.

Zatem osoby w DID powstają z konieczności ochronienia Hosta - jest to strategia służąca przetrwaniu, a w tulpowaniu tworzy się "zdrową" osobowość mnogą. Jednak w DID i innych stanach dysocjacyjnych, metody stosowane w tulpowaniu zdają się pomagać. Pewnym problemem jest wielość, która w tulpowaniu raczej nie zachodzi.

Bardzo mnie interesuje Twoja historia. Mam też listę lektur, którymi mogę się podzielić jakby Cię to interesowało.
Mnogość


Odpowiedz
#3
Witaj po długiej przerwie Smiling

Najpewniej tulpy i inne formy życia wewnętrznego, jak je ładnie nazywasz, różnią się od siebie powodami powstania, charakterem i możliwościami (tak, jak pisał Cervet), ale nie mechanizmem. To znaczy, tak samo jak ludzkie osobowości mogą się od siebie różnić, tak i myśloformy się od siebie różnią. Nie oznacza to jednak, że są tworami o kompletnie różnych zasadach działania (mechanizmach). Czyli na przykład alter powstaje jako strategia obrony, nieświadomie, a tulpa, za jakąś potrzebą, świadomie i ma stać się niezależna od hosta. Z kolei dajmon, podobnie jak tulpa tworzony świadomie, w założeniu ma być głosem rozsądku, który nie staje się niezależną osobowością. Nadal jednak każde z nich działa na różnych poziomach tego, co nazywamy osobowością ludzką (lub jej elementami). Podejrzewam, że dlatego sposoby nawiązywania komunikacji z tulpą mają prawo pomagać komuś z alterami (did).

Możliwe, że zainteresuje cię artykuł 'Neurony, które wyszły z siebie' (https://tulpa.pl/neurobiologiczne-podsta...ska-tulpy/), bo tam właśnie jest opisana hipoteza 'natury' tulp.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości