Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Przejmowanie] Pierwsze przejęcie
Kategoria[Przejmowanie]
#1
Wczoraj po raz pierwszy próbowaliśmy przejęcia (do tej pory tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że w ogóle jest to możliwe, dlatego nawet nie próbowałam). Zaczęłam od próby z jedną ręką. I tutaj pytanie do bardziej obeznanych w temacie - czy możliwe jest odczuwanie w "oddanej" tulpie ręce czegoś pokroju drżenia/skurczy/delikatnych spazmów? Czy może to być dowód na to, że tulpa faktycznie zyskała kontrolę nad kończyną? Zastanawiam się, na ile może to być kwestia przypadku bądź sugestii, a na ile faktyczny sukces.
My name is ruin, my name is vengeance, my name is no one, no one is calling.
Odpowiedz
#2
Zajrzyj sobie tutaj. I jak będziesz mieć więcej pytań, daj znać.
https://tulpa.pl/forum/showthread.php?tid=3318
Odpowiedz
#3
Przeglądałam ten poradnik nim zaczęłam próbę z przejęciem - to te wskazówki pomogły mi się do tego zabrać ^^ Obecnie stosuję metodę z wizualizacją kolorów - dla mnie i Setha to najprostsze rozwiązanie. Moje wątpliwości biorą się jednak z faktu, że to drżenie/skurcze kończyny pojawiły się... od razu. Za pierwszym razem. Nigdy wcześniej tego nie próbowaliśmy, dlatego nie spodziewałam się efektów na samym początku. Dzisiaj powtórzyliśmy próbę - drżenie ponownie wystąpiło, jednak słabiej i rzadziej niż poprzednio. Zastanawiam się, czy poprzednio był to przypadek, czy też nam aż tak dobrze idzie.
My name is ruin, my name is vengeance, my name is no one, no one is calling.
Odpowiedz
#4
Seth jest z tobą od długiego czasu. Jeśli rozwija się tak, jak rozwijałaby się tulpa, istnieje możliwość, że będzie szło wam dobrze, zarówno dzięki temu, jak i pozytywnemu nastawieniu do samego przejmowania. Na pewno nie jest to nic niepokojącego, więc spróbowałabym jeszcze kilka razy i zobaczyła, jakie będą efekty.
Odpowiedz
#5
Tak trzeba będzie zrobić. Faktycznie jestem pozytywnie nastawiona do całego eksperymentu, to fascynująca nowość big grin Na pewno będę ćwiczyć i dam znać jak idzie.
My name is ruin, my name is vengeance, my name is no one, no one is calling.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości